Recenzje

[2017] Demi Lovato – Tell Me You Love Me


 

Demi Lovato to obecnie jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk w świecie muzyki pop. Jej ostatni album, Confident, ukazał się dwa lata temu i wygenerował hit Cool For The Summer. Teraz wokalistka powraca z nowym materiałem.

Krążek Tell Me You Love Me otwiera singlowy utwór Sorry Not Sorry. Jest to piosenka skierowana do hejterów, w której podmiot liryczny tekstu ogłasza wszem i wobec, że nie interesuje go opinia innych. Mówi o bezkompromisowym byciu sobą i dążeniu do swoich celów.
Bardzo dobra popowa kompozycja idealna na singla. Łatwo wpada w ucho i nie wylatuje z niego szybko.

 

Kolejnym utworem z potwierdzonym przez artystkę znaczeniem i przekazem jest You Don’t Do It For Me Anymore. Demi jasno ogłosiła, że podejrzenia fanów są słuszne, a utwór jest skierowany do „młodszej” Lovato. Powszechnie wiadomo, że artystka cierpi na chorobę dwubiegunową i jeszcze kilka lat temu zmagała się z wieloma problemami, nałogami i zaburzeniami. W „You Don’t Do It...” zwraca się do tej części swojej podświadomości, która wciąż podsuwa jej destrukcyjne myśli, mówiąc:

„I won’t fall for your games, so don’t hate me when I say that you don’t do it for me anymore” (ang. Nie uwierzę w Twoje gierki więc nie znienawidź mnie kiedy powiem, że chcę już być kimś innym).

 

Jest to dobry utwór, w którym słychać wpływy muzyki soul oraz wielkich diw takich jak Aretha Franklin czy Christina Aguilera, które to Demi wymieniła jako inspiracje przy powstawaniu albumu. Ogromny wokal Demi świetnie udźwignął tę presję. W większości utworów błyszczy on zresztą jak diament.

You Don’t Do It For Me Anymore nie jest jedyną piosenką na albumie, w której wyczujemy te motywy. Zarówno świetny utwór tytułowy jak i kompozycja Cry Baby przywiodą nam na myśl Christinę. Stylistycznie Tell Me You Love Me jest bardzo podobne do omawianego wcześniej utworu. Cry Baby utrzymując podobne wrażenia i skojarzenia, w bardzo dobrym stylu ujawnia nam motyw dużej części albumu. Niespełnioną namiętność i pożądanie. Odkrywa się przed nami obraz dziewczyny, która spragniona jest relacji.  W tym utworze emocje towarzyszące tym stanom zostały ujęte w sposób pozwalający utożsamić się z tym co czuje podmiot liryczny.

 

To co udało się w przypadku Cry Baby zupełnie już zawiodło w kilku innych piosenkach. Daddy Issues i Ruin The Friendship sprawiają wrażenie jakby tworzone były pomiędzy łykami kakao przez osobę niesamowicie zdesperowaną. leżącą samotnie w łóżku w piżamie. Nie ma w nich nic co mogłoby wzbudzić poczucie seksualności. Muzycznie też nie dzieje się wiele ciekawego.
Nie brak też wypełniaczy. Piosenki Lonely i Only Forever nie wnoszą sobą nic i tak naprawdę nie pamiętałam ich już jakieś 3 minuty po przesłuchaniu.

Ale koniec tego pastwienia. Na koniec zaznaczmy coś, co pozytywne. Umieszczone jako ostatnie na  albumie kompozycje Concentrate i Hitchhiker przywracają uśmiech na twarzy. Bardzo podobne stylistycznie ballady to moment, w którym za sprawą delikatności produkcji i akustycznego brzmienia możemy nacieszyć się pięknym, delikatnym wokalem Demi w całej okazałości. Prawdziwa uczta dla ucha!

 

 

Album Tell Me You Love Me jest niespójny. Nie daje poczucia pełni po przesłuchaniu. Znajdziemy na nim piosenki świetne ale też i kompletnie zbędne. Czy jest zły? Nie. Zdecydowanie może się spodobać. Zwłaszcza ze względu na cudowny głos Demi, który ubarwi wszystko z czym się zetknie. To czego Lovato nikt, nigdy nie zabierze to niesamowita broń, którą nosi w gardle. Problem tkwi jedynie w tym, że moim zdaniem nie jest to materiał, który słuchacz zapamięta na dłużej.

Adrianna Małolepszy

 

Demi Lovato - Tell Me You Love Me

Demi Lovato - Tell Me You Love Me
5.8

Muzyka

5.0/10

Liryka

4.0/10

Wokal

9.0/10

W porównaniu do wcześniejszej twórczości

5.0/10

Produkcja

6.0/10

Pros

  • Wokal
Kliknij i skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

To Top