Top News

"Myślę, że z tyłu głowy, gdzieś w mojej podświadomości to może siedzieć.. Podświadomość to bomba, nie…" – Ewa Farna w ekskluzywnym wywiadzie dla imperioZ.pl!

Na koniec tego weekendu, weekendu który na naszej stronie upłynął z Ewą Farną mamy dla Was ekskluzywny wywiad, jego pisemny zapis. Przeczytajcie już teraz, a dowiecie się, dlaczego artystka nie jest już Winna, tylko Inna 😉

Na teledysk do twojego ostatniego singla promującego album „WINNA” fani musieli trochę poczekać. Mowa oczywiście o singlu „Rutyna”, który ostatecznie pojawił się 5 sierpnia. W teledysku ujęłaś to, na co jesteś narażona podczas każdego większego wydarzenia, koncertu – radzisz sobie z tym? Czy pokazując teledysk w takiej, a nie innej formie chciałaś powiedzieć temu „dość”?

Chciałam raczej pokazać niektórym ludziom, jak to wygląda z drugiej strony. Ja bardzo doceniam swoich fanów, bo dzięki nim mogę robić to co kocham. Natomiast są jednostki, które przeginają. Śpiewam o tym, że niektórzy psychofani myślą że wiedzą o mnie więcej niż ja sama. Że wszystko co moje to ich, że powinni wychodzić ze mną na kawę i przytulać za każdym razem jak się widzimy. Są też ludzie, którzy, jeżeli nie da rady się tego dnia podpisać, kończą swoje fanostwo. Ja chcę tworzyć dla ludzi muzykę, chce by o to chodziło. A nie o czatowanie przed domem. Myślę, że powinniśmy potrafić wyrażać głośno dobre tak jak i złe uczucia. Więc ja też do grona moich singli zaprosiłam jeden negatywny. Ogólnie jednak myślę, śpiewam o rzeczach pozytywnych.

Twoje muzyczne dzieła ukazują się na zmianę, to znaczy raz Polski album raz Czeski. Powiedz Nam, jak dajesz sobie z Tym radę? To na pewno nie lada wyzwanie i sporo pracy dla artystki.

Przyznam szczerze, jest. To chyba ten najtrudniejszy aspekt. Kiedy album jest już gotowy i zaczynam promocję, to od razu wiem że czeka mnie jeszcze czeska wersja płyty i promocji. A tak chciałabym już cieszyć się tylko koncertowaniem z tymi utworami albo koncentrowaniem się na nowych.

Z drugiej strony to dar, moc występować po obu stronach granicy, więc absolutnie nie żałuje.

Pomysł na akustyczny album narodził się jeszcze podczas trasy w Czechach, która była utrzymana właśnie w delikatnym, intymnym stylu. Często słyszy się, że artyści zmieniają swoje plany z dnia na dzień, Ty jak widać od początku wiedziałaś, co będzie następnie. Jak to się stało, że nie zmieniłaś swojej decyzji? Miałaś jakiś konkretny powód, czy może po prostu było to idea, na której wygaśnięcie nie mogłaś pozwolić samej sobie?

Dokładnie tak (uśmiech) Ten projekt chciałam zrealizować… Zazwyczaj snuje plany, mam w głowie pomysł, tylko realizacja trwa długo.. Czasami zdarza mi się zmienić decyzję, ale tutaj wiedziałam czego chce.

Jak radzisz sobie z różnymi opiniami na swój temat? Było wiele sytuacji, kiedy to krytykowano cię z różnych stron. Masz do tego dystans, czy to w jakiś sposób ‘niszczy się od środka’?

Powiem szczerze, myślę, że mam do tego dystans. Ale nie można też kopać kogoś tylko dlatego że to znosi… Myślę, że z tyłu głowy, gdzieś w mojej podświadomości to może siedzieć.. Podświadomość to bomba, nie wiesz kiedy wybuchnie i jakie rzeczy w niej się ukrywają. Możesz myśleć, że coś jest za Tobą, ale jednak po długim czasie stwierdzasz, ze ciągle Cię to drażni. Wiec szczerze mówiąc, myślę, że jest ok i mam poczucie spokoju, natomiast prawdą jest, że ten zawód wywiera dużą psychiczną presję.

Powiedz Nam, skąd w ogóle pomysł na to, aby kolejna płyta nazywała się „INNA”, w końcu jej poprzedniczka to „WINNA?”, a to na pewno nie przypadek? 🙂

(W)INNA? a potem INNA. To jest pewna rezygnacja z pytajnika, to jest spokój, to jest komfort świadomości bycia inną a pewność tego że nie czuję się z tego powodu winna. Czy ta rockowa Ewa powinna spełniać non stop energiczne wymagania z pazurem? Nie. Tutaj jestem inna i jest mi z tym dobrze. Natomiast prowadzę swoje drzewo działalności a ten projekt to taka gałąź w odrębna stronę.

Na koniec krótko, zastanawiałaś się już, który utwór mógłby zostać bądź będzie następcą niesamowitego singla „Tu”?

Jeszcze nie, na razie skupiam się na TU. Poza tym nowa płyta to 9 starych singli ubranych w nowe kiecki, 3 nowe kawałki i jeden duet. Singiel wybiera się więc tylko z tych trzech nowych. Każdy niesie inny klimat, więc wybór będzie ciekawy:).

Dziękujemy za rozmowę i poświęcony Nam czas, życzymy oczywiście samych sukcesów, tych muzycznych oraz prywatnych!

Kliknij i skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

To Top