Pierwsza edycja Fest Festival

Pomimo, iż minęło prawie dwa tygodnie od pierwszej edycji Fest Festival my wciąż nią żyjemy. Dlaczego dopiero teraz postanowiliśmy napisać naszą relacje? Już wam wyjaśniamy. Organizacja pierwszych edycji wydarzeń zawsze jest najtrudniejsza. Trzeba poznać co ludziom będzie odpowiadać i jakie gwiazdy powinny pojawić się na scenach. My czekaliśmy na potwierdzenie drugiej edycji, która jak już zapewne wiecie została ogłoszona. Tym razem będą to trzy dni festiwalu w chorzowskim Parku. Więcej informacji znajdziecie na ten temat już niebawem pod linkiem: festfestival.pl 

A ja tym czasem zabieram się za pisanie relacji z pierwszej edycji Fest Festival.

Jako, że byłam jedną z pierwszych osób czekających na wejście na teren festu, który jak zapowiedziano miał mieć otwarcie bram o godzinie 13. Jednak wejście przedłużyło się prawie o godzinę. Po przekroczeniu bram, ujawnił się nam przepiękny widok. Kolorowe wstążki zawieszone nad alejką sprawiały nieco klimat z dawnych lat. Było mnóstwo miejsc do odpoczynku itp.

Dzień pierwszy.

Wędrując pomiędzy główną sceną, sceną silesią oraz mnin i jako, że moja rola na stronie Musiclife.pl polega na wyszukiwaniu nowych, zachęcających artystów, czym prędzej udałam się pod scenę My Name is New. Czyli scenę na której prezentują się artyści z nową muzyką.

Trafiłam tam akurat na zespół Honeycomb. To duet stworzony przez Zuzannę Kędzierską oraz Michała „Włødzimierz” Włodarczyk. Tworzą mieszankę muzyki elektronicznej z żywymi instrumentami, całość przeplatając liryczną opowieścią. Piękny damski wokal połączony z delikatną muzyką sprawiał, że po prostu można było się rozpłynąć. Jestem pewna, że na pewno jeszcze o nich usłyszymy.

Biegając pomiędzy występami artystów ze sceny głównej trafiłam na koncert Rebeki. Polskiego duetu który swoją muzyką przekształcają słuchacza wciągając w emocjonalne historie. I tak też się stało gdy zostałam oczarowana tym właśnie koncertem.

Kolejnym koncertem na który się udałam był występ Viagra Boys. Członkowie grupy Benke, Benis, Tor, Sebbe, Oskar totalnie rozwalili scenę Silesia. Zespół sprawiał wrażenie, że totalnie nie przejmuje się przysłowiowym „rozlanym piwem”. Po prostu dali czadu.

Następni na moim celowniku byli członkowie z Rat Kru. Jak sami o sobie piszą:

 ,,Zagubione ogniwo polskiej elektroniki. Odważnie balansują na granicy sztuki i kiczu nigdy jej jednak nie przekraczając. Odpowiedzialny za warstwę muzyczną Rat One gwarantuje chłostę tanecznym bitem, a znany z solowej działalności Papa Musta maluje fragmenty rzeczywistości w pobudzających wyobraźnię tekstach. Sami swoją muzykę określają betonową sambą, porywając do tańca tłumy na koncertach i festiwalach.”

Tak też właśnie się stało. Rat Kru nic dodać nic ująć. Wspaniali!

Scenę My Name is New zamykała artystka Mery Spolsky. Jej scena w czerwonym świetle i stojącym krzyżem tworzyła niesamowity klimat. Mery zaśpiewała utwory takie jak ,,Alarm”, ,,Wrzesień”, ,,FAK” czy ,,Miło było pana poznać”. Pojawiły się również utwory z nadchodzącej płyty min ,,Technosmutek”. Artystka pełna energii, którą przekazywała publice zrobiła genialny koncert. Cudowny wokal, muzyka i nietuzinkowe teksty sprawiły, że był to jeden z najlepszych koncertów tego wieczoru.

Pierwszy dzień zakończyliśmy występem Alana Walkera, który w tym dniu obchodził swoje 22 urodziny!

Dzień drugi festiwalu rozpoczęliśmy koncertem atem.

„powstał na bazie zgodnej wizji artystycznej wokalistki Justyny Chachuły oraz dwóch gitarzystów – Krystiana Czerniewskiego i Huberta Müllera.
Nazwa zespołu – w języku niemieckim – oznacza „oddech”, co jest ściśle związane z charakterem ich muzyki: przestrzenne i rozmyte brzmienie, pogłosy oraz delikatny, melodyjny wokal, który niesie emocjonalne treści. Ich twórczość przywołuje na myśl estetykę dream popu czy shoegaze’u.”

Zespół poznaliśmy trochę wcześniej i jako, że uwielbiam dream pop to właśnie dlatego postanowiłam udać się na ich koncert i nie żałuje. Jest to kolejna grupa muzyczna, która potrafi przekazać emocje poprzez muzykę przy której można się rozmarzyć.

Kolejny koncert na który się udałam to występ Kwiat Jabłoni. Duet występował na scenie Silesia. Cóż można o nich napisać? Po protu genialni, niepowtarzalni, cudowni, utalentowani młodzi ludzie. Którzy wiedzą jak tworzyć muzykę.

Fest Festival to naprawdę urozmaicone koncerty. Nie zabrakło dźwięków indie rocka. A jednym z takich zespołów był brytyjski zespół Kero Kero Bonito z Londynu. Grupa składa się z wokalistki Sarah Midori Perry (znanej pod pseudonimem Sarah Bonito) oraz producentów i multiinstrumentalistów Gus Lobban i Jamie Bulled. Znaczenie ich nazwy jest celowo dwuznaczne, z jednym pochodzeniem od japońskich słów onomatopeicznych dla żabich rechotów i rodzaju ryb. Inne znaczenia obejmują brazylijskiego ptaka quero-quero i portugalskie tłumaczenie „Chcę, chcę, piękny”.

Ostatnimi koncertami drugiego dnia festiwalu, które mnie zachwyciły to występ dwóch pań, które pojawiły się również na scenie Silesia. Pierwszy koncert to elegancja w pełnej klasie. Sevdaliza wystąpiła prezentując klimatyczne show. Światła skierowane na twarze widowni i zapatrzone w artystkę i jej elegancje szarpały emocjami. Trzeba po prostu być częścią tego występu aby zrozumieć te przeżycia. Było pięknie.

Ostatni występ który był wart uwagi to pojawienie się na scenie Róisín Murphy, którą na pewno nie musimy przedstawiać. Legenda muzyki dała czadu na scenie i zaprezentowała się naprawdę wspaniale. Powróciły wspomnienia z dawnych lat.

Co do całej oprawy wizualnej festiwalu nie można się do niczego doczepić. Oświetlenie oraz cały klimat parku sprawiał iż wszystko stawało się magiczne i pomimo wielu komentarzy niezadowolonych mieszkańców, którzy uważali iż było to za głośne wydarzenie, mamy nadzieję, że zmienią zdanie bo organizatorzy naprawdę się postarali.

A kogo wy byście chcieli aby pojawił się na scenie drugiej edycji Fest Festival? My mamy kilka propozycji, które z czasem na pewno zaproponujemy!

Do zobaczenia za rok! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.