Tola Janowska prezentuje pierwszy singiel!

Down with his Love” została oparta na moich doświadczeniach z mężczyznami. Jako, że nie umiem ściemniać, padają tam nawet imiona” – mówi Tola Janowska odpowiedzialna za słowa i muzykę do pierwszego singla.

Tola Janowska to młoda – 19-letnia wokalista, która muzyką żyje od pierwszych godzin życia. Głównie za sprawą jej taty Roberta Janowskiego, który zaszczepił w niej miłość do brzmień wyszukanych. „Tak naprawdę nie miałam za bardzo większego wyboru. Od maleńkości tata pokazywał mi kultowe płyty, „białe kruki”, klasyki gatunków. Zamiast słuchać polskiego popu jak moi rówieśnicy, „tonęłam” pod AC/DC, Deep Purple, Frankiem Sinatra, Niną Simone, Pink Floyd, Queen i chyba najmocniejszym wtedy dla mnie znaleziskiem – Michaelem Jacksonem.”– mówi Tola.

Down with his love” była w zasadzie piosenką, która skłoniła mnie do nagrania płyty i potraktowania mojej twórczości na poważnie. Napisałam ją w kompletnym dołku, siedząc w ręcznikowym turbanie na wykładzinie z plastikowym ukulele kupionym w ramach kaprysu.

Czasem tak jest, myślę że wrażliwcy mnie tutaj zrozumieją, że człowiek bywa zaskoczony czymś co stworzy. Zwłaszcza z perspektywy czasu gdy odnajduje tam drugie dno lub słyszy słowa, których ówcześnie się bał lub nawet nie miał pojęcia, że w nim żyją.

Z racji jak wielki przełom zrobiła w moim myśleniu muzycznym i nie ukrywaniu twarzy, zasługiwała na specjalnie traktowanie, dlatego też zdecydowaliśmy się do niej nagrać teledysk. Przy robieniu teledysku pomagała mi Zofia Komasa i barwie żółtej niech będą dzięki, żeśmy na siebie trafiły. Udział w teledysku biorą też moi przyjaciele, żadni oszukani statyści. Wśród nich nawet znajduje się jeden chłopak, o którym wzmianka jest w piosence (może się domyślicie).

Więc jeśli uważasz, że każdy człowiek nie ważne czy w relacji romantycznej czy innej zostawia na Tobie jakieś piętno,  jak plasterek na ranę która czasami goi się od razu a czasem ropieje i zostawia bliznę.. obejrzyj ten teledysk. To cały ten proces zamknięty w dwóch minutach. Mam nadzieję, że ci się spodoba. Żółtych.

fot. materiały prasowe

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.