Podsumowania

TOP 42 UTWORY 2017 ROKU: miejsca 42-21. Wśród nich: „Wild Thoughts”, „The Cure” czy „Total Błękit”!


 

Chyba jesteśmy na końcu, bo widzieliśmy już podsumowanie 2017 roku w muzyce prawie wszędzie. Ale to nic, w końcu trwa głosowanie w naszym plebiscycie Musiclife Awards 2017, tak więc redakcyjne podsumowania w trakcie jego trwania jak najbardziej wskazane, może kogoś zainspirujemy do oddania swoich głosów?

Sprawdź jak i gdzie głosować w naszym plebiscycie, kliknij tutaj!

Jako pierwsze zestawienie prezentujemy Wam TOP 42 Utwory 2017 roku, na początek miejsca od 42. od 21. – jesteście gotowi? 😛

Miejsce 42.

Kayah w tym roku zaserwowała nam prawdziwy, pop-owy hit, po którym większość z Nas na wszystko odpowiadała „Po co Po co Po co” do swoich znajomych 😉 My słuchamy po dzień dzisiejszy, oczywiście w chwilach zwątpienia.

Miejsce 41.

Nie ma co ukrywać, że w tym roku hiszpańskie utwory podbiły muzyczny rynek na całym świecie. Może nie jest to „Despacito”, ale Maluma chociaż nagrał coś, czego świat jeszcze nie znienawidził 😉

Miejsce 40.

Pomimo tego, że Rihanna nie wydała w 2017 roku nic solowego, to udzieliła się w kilku utworach. Jednym z nich jest taneczne ła ła ła, którego nie mogło zabraknąć w naszym zestawieniu.

Miejsce 39.

Początkowo ZAYN ogłosił, że to właśnie „Still Got Time” zostaje pierwszym singlem promującym jego drugi album, no ale jak to w życiu bywa… plany uległy zmianie. Mamy jednak nadzieję, że utwór trafi na Z2, bo jest to kawał dobrego r&b, takie trochę DrakeVibes 😉

Miejsce 38.

Pewnie duża część z Was skusiła się na oglądanie streamów z Coachelli. Kiedy Lady Gaga nagle zaprezentowała nowy utwór, modliliśmy się tylko, aby nie zmarnowała jego potencjału… a teledysku jak nie było, tak nie ma :/

Miejsce 37.

Imagine Dragons w ubiegłym roku wydali po prostu dobry album, a single promujące go są tego dowodem 😉

Miejsce 36.

Wiemy, że w Polsce grono miłośników The Chainsmokers jest raczej małe, bo nie da się ukryć, panowie lubią czasami powiedzieć dwa słowa za dużo, to jednak wspólna piosenka z liderem zespołu Coldplay to strzał w dziesiątkę.

Miejsce 35.

P!nk zdążyła już nas przyzwyczaić do tego, że nie potrafi pisać o niczym, że wszystko co tworzy musi mieć konkretne przesłanie. „What About Us” to bardzo dobry utwór, który nie jest o niczym.

Miejsce 34.

Po tym jak drugi solowy album Fergie wyciekł do sieci, ta ogłosiła jego premierę. Dobrze, bo to co przygotowała ciągle brzmi dobrze, a duet z Nicki Minaj jest tego dowodem!

Miejsce 33.

To jeden z lepszych utworów na dyskotekę z 2017 roku. My do „2U” tańczyliśmy niejednokrotnie i nawet Justin tutaj nie przeszkadza, a wręcz nadaje charakteru 😛

Miejsce 32.

2017 rok to zdecydowanie rok rapsów w USA, kilka utworów i nam wpadło w ucho, a już na pewno te serwowane od Post Malone.

Miejsce 31.

Calvin Harris postanowił trochę poeksperymentować ze swoją muzyką, a jego funkowe utwory to świetne kawałki, szczególnie jeśli możemy w nich posłuchać również Katy Perry.

Miejsce 30.

Mówcie sobie co chcecie, ale MaRina wydała naprawdę dobry album! Może z PR’em sobie nie radzi, ale muzycznie pokochaliśmy „On My Way” od początku do końca.

Miejsce 29.

Więcej Katy Perry już u Nas nie będzie, ale dobrze, że mogliśmy w swoim zestawieniu umieścić „Chained To The Rhythm”, które jest odpowiedzią na polityczno-społeczną sytuację w Usa.

Miejsce 28.

Kendrick Lamar zaprosił Rihannę do współpracy, lepiej chyba wybrać nie mógł! „Loyalty” to prawdziwa perełka rapu, zmieszanego z r&b przy dodatku dobrego bitu.

Miejsce 27.

Wspominaliśmy już, że Imagine Dragons single wybierają wyśmienicie. Pora na „Believer„.

Miejsce 26.

The Chainsmokers wcale nie potrzebują Halsey czy Coldplay, aby pokazać, że potrafią tworzyć dobrą muzykę. Potwierdzeniem tej tezy, jest „Paris„.

Miejsce 25.

Ogólnie Charlie Puth przez długi czas nie przekonywał nas niczym do siebie, ale kiedy „Attention” zagościło na naszych playlistach na dobre, to już nie było odwrotu.

Miejsce 24.

Dalibyśmy Dziarmę nieco wyżej, bo ciągle robi rewolucje polskiego rynku muzycznego, pokazując, że u Nas również jest miejsce dla ostrych i zadziornych kobiet, to jednak ciągle czekamy na pełny album… wtedy zobaczymy, czy nie przeceniliśmy Agaty 😉

Miejsce 23.

Frank Ocean, to chyba jeden z nielicznych, bardzo świadomych artystów na świecie, którzy wiedzą czego chcą i jak tego dokonać. Wydając „Chanel” zwiększył tylko poziom naszej empatii dla swojej muzycznej strony!

Miejsce 22.

Natalia Nykiel wydając swój drugi album pobiła swoje debiutanckie dzieło. Podoba Nam się to, bowiem inne koleżanki po fachu nie mogą się już poszczycić takim osiągnięciem 😉 „Total Error”, czyli totalna elektronika, która w Polsce nie do końca jest rozumiana.

Miejsce 21.

Dzisiejszą część zestawienia zamyka „Symphony” z wokalem Zary Larrson na feacie.

Kliknij i skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

To Top