Newsy

Kesha w wywiadzie o swoim powrocie, o tym od kiedy ma „Praying”, czy nowym albumie!

fot. keshadaily.com / billboard

 

Na ten moment czekał chyba cały show biznes! Kesha wraca z nowym singlem.
Utwór Praying” miał swoją premierę 6 lipca. Naładowana emocjami piosenka prezentuje nie znaną nam stronę artystki.

 

Z okazji wydania singla, 7 lipca, artystka udzieliła wywiadu dla brytyjskiej stacji radiowej BBC Radio 1.
W wywiadzie z Nickiem Grimshawem, w programie porannym opowiadała o pracy nad nowym albumem, swoich odczuciach i doświadczeniach i swojej karierze. Zdradziła też niezwykle ważny szczegół dotyczący nowego albumu!
Poniżej pełna transkrypcja i tłumaczenie wywiadu.

Nick Grimshaw: Czas powiedzieć dzień dobry naszemu dzisiejszemu gościowi. Właściwie to chyba powinniśmy zrobić mały aplauz. Mamy wystarczająco wielu ludzi w studio. Jest z nami Kesha!!
Witaj!
Kesha: Cześć! Bardzo się cieszę, że tu jestem!
Nick: My też. Trochę czasu minęło.
Kesha: Za dużo.
Nick: Jak się masz?
Kesha: Bardzo dobrze! Jestem bardzo podekscytowana i szczęśliwa. Chyba nie mogłabym być bardziej zadowolona z tej muzyki. Niedługo ją wszyscy usłyszycie.
Nick: Dobrze, że wróciłaś. Minęło trochę czasu. Jakie to uczucie wydać nową muzykę po takim czasie?
K:
Ta muzyka to coś z czego jestem w swoim życiu najbardziej dumna. Tak dobrze móc to powiedzieć! Czuję jakby te piosenki były moimi dziećmi. Musiałam z nich wybrać te najlepsze i swoje ulubione co jest trochę dziwne ale mam najlepsze „dzieci” na tym albumie.
[Śmiech]
N: Jedno z nich mamy właśnie do zagrania.
K: I pierwsze! Uwielbiam je!
N: Tak jest świetne.
K: Dziękuję!
N: Nie do końca tego się spodziewałem po Tobie.
K: Dużo przeszłam i chciałam zacząć jakby od zera i zobaczyć gdzie mnie to zaprowadzi. Nie starałam się do niczego równać, nikogo udawać ani nie próbować nikogo zadowolić. Zrobiłam album, z którego jestem naprawdę zadowolona. To jest cudowne. To trochę taki podarunek dla moich fanów bo są niesamowici przez te ostatnie dwa lata. Nie wiem, co bym bez nich zrobiła. Każdego dnia dostawałam przepiękne wiadomości z całego świata! Ten album jest zadedykowany moim fanom.
Właściwie jest dla mnie. Jest dokładnie tym co w głębi duszy chciałam zrobić i dedykuje to właśnie im.
N: To brzmi naprawdę ładnie. Jak dawno temu powstała piosenka „Praying”?
K: Strasznie ciężko było utrzymać to w tajemnicy! Nie sądzę, żebyś był w stanie to zrozumieć. Ja mówię wszystko, wszystkim. Nawet pani w sklepie. To było takie trudne. Miałam tę piosenkę mniej więcej od roku.
Naprawdę czuję się tak jakby to było moje dziecko. Bardzo długo myślałam, modliłam się o inspirację. Były momenty, że wątpiłam, że takowa kiedyś przyjdzie. Mówiłam sobie „To jest moja motywacja, żeby dzisiaj wstać z łóżka” choć często wcale nie chciałam.
Wstawałam rano, jechałam w piżamie do studia, kładłam się w hamaku i płacząc pisałam.
Moi biedni producenci musieli słuchać mojego płaczu.
[Śmiech]
Ale mam wrażenie, jeśli posłucha się tego albumu, że bardzo dużo z tych emocji wyrzuciłam siebie na początku i potem wróciłam już do swojej równowagi.
N: Ta piosenka daje poczucie prawdziwego katharsis. Jak się czułaś nagrywając ją?
K: To był strasznie dziwny dzień Nagrywałam to z Ryanem Lewisem który wcześniej współpracował właściwie tylko z Macklemore. A przynajmniej z tego co zyskało popularność. Więc w sumie byłam jedną z pierwszych, z którą pracował. Podrzucił mi ten motyw modlitwy (Praying ang. Modlić się). To tak piękny sposób na mówienie o rzeczach trudnych. Czuję jakby ten album był dla mnie formą rozliczenia, uleczenia bo ja naprawdę nie wiem jak inaczej sobie radzić z uczuciami poza pisaniem piosenek.
W ogóle nie wiele poza tym umiem. Potrafię pisać piosenki i parkować równolegle samochodem.
[Śmiech]
N: Mogłabyś być albo kierowcą albo gigantyczną gwiazdą pop
Mogłabyś robić te dwie rzeczy równocześnie?
K: Robiłam! Pierwszą piosenkę na albumie tworzyłam sobie w głowie parkując samochód! Strasznie się z tym spieszyłam bo myślałam „Muszę się dostać do swojej gitary!”
N: Wiemy, że Miley Cyrus napisała „Malibu” będąc w samochodzie ale nie sądzę, żeby prowadziła bądź parkowała.
Robiliśmy dziś rano lekki research na Twój temat.
K: O matko!
N: Od „Tik Tok” minęło już 8 lat! Możesz w to uwierzyć?
K: Nadal czuję się jakbym miała 14 lat.
N: Masz ulubiony moment w swojej karierze? Taki, o którym myślisz i mówisz sobie „To było naprawdę super!”?
K: Mój ulubiony moment…
N: Ja uwielbiam „Timber”
K: Naprawdę? To było zabawne.
Od kiedy się ostatnio widzieliśmy zrobiłam dużo rzeczy. Założyłam zespół bo nadal pisałam piosenki i tęskniłam za interakcją z fanami, za byciem na scenie. To jest najlepsze z tego wszystkiego.
N: Serio? Bo mi się wydaje, że najbardziej lubiłbym pisać piosenki bo mam wrażenie, że to trochę jak terapia.
K: Lepsze! Uwielbiam to! Mam na tym punkcie obsesję. Możesz w ten sposób wyrzucić z siebie wszystko ale uwierz mi, że kiedy się pisze to chcesz to pokazać ludziom.
N: Miałaś takie uczucia przy „Timber”?
K: „Timber” był super zabawą. Kiedy mi przyniesiono te piosenkę nie byłam do niej przekonana bo była strasznie dziwna!
N: Kiedy słyszałem ją pierwszy raz pomyślałem, że jest świetna.
K: Na początku w ogóle mi się nie podobała ale przy piątym przesłuchaniu stwierdziłam „Jest genialna!”
N: Ostatnim razem kiedy tutaj byłaś zapytałem Cię kto Ci się podoba. Powiedziałaś Harry Styles więc do niego zadzwoniliśmy, żebyście mogli się poznać.
K: To było straszne! On sobie spał i chyba był nawet chory!
N: Widzieliście się o tamtego czasu?
K: Na szczęście nie! To było upokarzające!
N: To kto podoba się Keshy w 2017? Możesz powiedzieć. Do nikogo nie zadzwonię! Obiecuję!
K: Nie wierzę ci!
N: Przysięgam! Kto?
K: Nie wiem. Wybiorę sobie kogoś kto nie żyje, żebyś nie mógł zadzwonić.
N: Poznałaś kiedyś jakiegoś swojego idola?
K: Tak! Niedawno! Mój ulubiony autor piosenek. Jakiś tydzień temu poznałam Boba Dylana! Strasznie się bałam bo 2 tygodnie temu Jerry Seinfeld nie chciał mnie przytulić. Nie wiem chyba po prostu nie lubi przytulania. Więc pomyślałam „Kurczę! Chyba powinnam przestać próbować tulić każdego.” „Nie! Nie przestanę. Nie zmienię w sobie tego, że kocham to robić. Jeśli ty nie, ok, ale ja tak.”
Więc byłam bardzo zdenerwowana próbą uściskania Boba Dylana więc po prostu do niego podeszłam, a on sam mnie przytulił! 2 razy! Odbyliśmy piękną rozmowę. Dał mi piękne życiowe rady.
N: To niesamowite!
Coś o czym musimy jeszcze wspomnieć to twoje lotniskowe stroje. Wszyscy je uwielbiają. Gwiazdy zawsze świetnie wyglądają na lotniskach. Skąd to się bierze?
K: Wszyscy po prostu wiemy, że tam jest mnóstwo paparazzi, więc jeśli wyglądasz troszkę gorzej od razu cię sfotografują.
N: Cóż bardzo się cieszymy, że wyglądając świetnie nas dzisiaj odwiedziłaś ize mogliśmy zagrać Twoją nową piosenkę. Kiedy cały album?
K: Nikomu jeszcze nie mówiłam! 11 SIERPNIA. Nazywa się „Rainbow”.
N: Gratulacje!
K: Dziękuję! Jestem tym podekscytowana bardziej niż czymkolwiek, kiedykolwiek w życiu.

A więc mamy to!
Nowa płyta Keshy najprawdopodobniej pojawi się w sklepach 11 sierpnia i będzie nosić tytuł „Rainbow”!
CZEKAMY!

Kliknij i skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

To Top