Miejsca 10-4
Contents
Oto oficjalnie otwieramy pierwszą 10-tkę! Zaczynamy z rodzimym akcentem, czyli poszukującą siebie w dźwiękach Sarsą, która tym razem do współpracy zaprosiła Dawida Tyszkowskiego. Utwór balansuje na granicy mroku i nadziei, oferując słuchaczowi zarówno pulsujące rytmy, jak i liryczne refleksje. Wspólna energia Sarsy i Tyszkowskiego tworzy unikalną atmosferę, gdzie głos Sarsy niesie się w przestrzeni, by w pełni wybrzmieć obok subtelnych, ale wyrazistych tonów Dawida. Produkcja utworu jest nieco surowa, ale to właśnie ta surowość nadaje jej autentyczności, łącząc industrialne dźwięki z bardziej melodyjnymi fragmentami. „Po kościach” to piosenka o przełamywaniu barier – zarówno w relacjach, jak i wewnętrznej walce.
O tym, że Margaret po polsku robi mocne ballady wiadomo nie od dziś. „Mała ja” Margaret to utwór, który zaskakuje świeżym podejściem do popu, a zarazem oferuje głęboki ładunek emocjonalny. Piosenka jest pełna kontrastów – z jednej strony lekka, z drugiej zaś pełna osobistego ładunku, który można wyczuć w każdej nucie. Margaret w „Mała ja” ukazuje swoją artystyczną dojrzałość, rozliczając się z przeszłością i stawiając na autentyczność. Piosenka zmusza do zastanowienia się nad tym, kim naprawdę jesteśmy.
Nie da się ukryć, że cały projekt BRAT od Charli mocno wpłynął na popkulturę w 2024 roku. „Guess” Charli XCX z Billie Eilish to prawdziwa muzyczna eksplozja, która zrywa z klasycznymi schematami popu. Obie artystki wprowadzą słuchacza w atmosferę elektronicznego minimalizmu. Charli, znana ze swojej awangardowej estetyki, i Billie, mistrzyni mrocznego klimatu połączyły siły tworząc imprezowy hymn. Produkcja piosenki jest pełna zaskakujących zmian, gdzie syntetyczne brzmienia płynnie przechodzą w organiczne akcenty, a tempo narasta, tylko po to, by znów wyhamować. Tekst jest pełen ironii i zagadkowości, a jednocześnie delikatnie introspekcyjny, co sprawia, że „Guess” pozostaje w głowie na długo.
Na samym początku zaznaczyliśmy już, że jakoś tak ten rok upłynął nam pod znakiem bardziej dobrych ballad niż dopracowanego, tanecznego popu. Nadeszła pora na „Motyle” od Sylwii Grzeszczak. Artystka znów udowadnia, że potrafi malować emocje nie tylko słowami, ale i muzyką – każde słowo w tym kawałku wydaje się przenikać przez słuchacza. Zamiast przytłaczać słuchacza nadmiarem dźwięków, piosenka stawia na subtelną harmonię i przestrzeń, w której głos artystki zyskuje pełnię wyrazu. Grzeszczak porusza w niej temat wewnętrznej przemiany – o poszukiwaniach, które prowadzą do odkrycia siebie na nowo. Zamiast klasycznego romantyzmu, „Motyle” oferują bardziej intymną refleksję, pełną osobistego ładunku. Nie brakuje tu jednak charakterystycznego dla artystki ciepła.
Miejsce 6. należy do Ariany Grande i utworu „we can’t be friends (wait for your love)”, który również jest niczym perełka na średnim (dla Nas) albumie pt. „eternal sunshine”. Jest to utwór, który zaskakuje nową, dojrzalszą stroną artystki, ukazując jej emocjonalną głębię. Piosenka jest pełna melancholii i subtelnego napięcia, w którym Ariana balansuje między tęsknotą a nadzieją. Jej charakterystyczny, potężny głos niesie historię o niemożności bycia razem, ale z równocześnie wyczuwalną obietnicą, że wszystko ma swój czas. „We Can’t Be Friends” wyróżnia się także swoją introspektywną warstwą tekstową, mówiąc o skomplikowanych relacjach i emocjonalnych barierach, które czasem trzeba przejść. Ariana udowadnia, że potrafi nie tylko śpiewać o miłości, ale również ją odczuwać i przekazywać w sposób niezwykle szczery.
Pierwszą piątkę otwiera… Paula Biskup! „Nie Szkodzi” to utwór, który w subtelny sposób łączy młodzieńczą świeżość z głębią emocjonalną, a Paula Biskup – debiutantka na muzycznej scenie – udowadnia, że ma coś wyjątkowego do zaoferowania. W 2024 roku wydała naprawdę wiele dobrych utworów (musicie je sprawdzić!). Jej głos pełen wrażliwości i szczerości jest kluczem do sukcesu tego kawałka, który porusza tematy akceptacji i odbudowy po trudnych chwilach. Współpraca z Piotrem Odoszewskim dodaje utworowi jeszcze większej ekspresji, tworząc harmonijną przestrzeń, w której głos Pauli ma szansę w pełni się rozwinąć. „Nie Szkodzi” jest pełne ciepła i autentyczności, a każdy wers wydaje się być przemyślany, jakby płynął prosto z serca. Produkcja jest minimalistyczna, nie przytłacza, pozwalając głosowi artystki wybrzmieć w całej swojej prostocie.
Tuż za podium ponownie… Billie Eilish! „THE GREATEST” Billie Eilish to utwór, który emanuje melancholią, a zarazem niezwykłą dojrzałością artystyczną. Billie zabiera słuchacza w introspektywną podróż, gdzie porusza tematy zmagania się z oczekiwaniami, osobistymi ograniczeniami i poczuciem braku sensu. Jej charakterystyczny, cichy głos w połączeniu z minimalistyczną produkcją tworzy atmosferę, która hipnotyzuje i angażuje od pierwszych dźwięków. Utwór jest pełen kontrastów – na powierzchni wydaje się spokojny, ale pod tą delikatną warstwą kryje się prawdziwa siła emocji.
Pora przejść do top 3!

















