Wyzwanie Dźwiękowe: PGE Narodowy kontra Sztuka Liryczna

Wyzwanie Dźwiękowe: PGE Narodowy kontra Sztuka Liryczna

Największym mankamentem wieczoru, o którym nadal wspominają fani w social mediach, była notorycznie zła akustyka PGE Narodowego. To nie subiektywne odczucie, lecz fundamentalny problem obiektu, który regularnie kładzie się cieniem na największych wydarzeniach muzycznych w Polsce. W przypadku tego konkretnego koncertu, konsekwencje były dwojakie.  Osobiście byłem na trybunie, do której dźwięk dochodził wystarczająco dobrze, jednak przemówienia, szczególnie piosenkarki, rozchodziły się echem i nic niestety nie byłem w stanie zrozumieć, oprócz wypowiadanego POLAND. Tracił na tym przede wszystkim Kendrick, u którego to właśnie liryka jest podstawą.

W przypadku SZA, której muzyka ma bardziej eteryczny i melodyjny charakter, echo mogło paradoksalnie „dodawać tajemniczości”, a jej potężny wokal był w stanie przebić się przez akustyczne niedoskonałości. Warto zaznaczyć, że problem ten nie dotyczył wyłącznie Warszawy, na fatalną jakość dźwięku narzekano również na innych europejskich stadionach, co stawia pod znakiem zapytania, czy całość oby na pewno została dobrze przygotowana?

Co o tym sądzisz?

Podekscytowany
0
Szczęśliwy
1
Kocham
0
Nie wiem
0
Raczej słabo
0

Sprawdź również...

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Więcej w:Koncerty