23 sierpnia 2025 postanowiliśmy udać się na festiwal Ino-Rock w Inowrocławiu, który odbył się po raz pierwszy (nie jak pierwotnie zapowiadano) w Teatrze Letnim ale na łące OSIRU. Bramy zostały otwarte o godzinie 15:30, a my na terenie zagościliśmy parę minut po godzinie 16:00. Wchodząc na obiekt, gdzie odbywał się festiwal, ze stadionu obok słychać było okrzyki z meczu i zastanawiałam się, czy czasem nie będzie to przeszkadzać w występach artystów. Wydarzenie miało swój start równo o 16:30 i tym samym na szczęście, głosy z oddali zostały zagłuszone, a my mogliśmy się delektować muzyczną przygodą. Były też stoiska z merch’em, które dość skromne stały niedaleko sceny, ale ważne, że były i to jest jak najbardziej na plus.
Punktualnie na scenie pojawił się pierwszy zespół, a był nim, Toń w składnie: Monika Adamska-Guzikowska – śpiew, Jakub Guzikowski – gitara, Robert Wiśniewski – gitara, Wojtek Górecki – bas, Mikołaj Malanowski – perkusja. Grupa rozpoczęła swój występ mocnym brzmieniem gitar i perkusji . Wokalnie? Totalna moc i pozytywne zaskoczenie. Im więcej utworów grali tym bardziej wpadaliśmy w zachwyt i zostaliśmy zahipnotyzowani ich twórczością, a ja do dziś zastanawiałam się, gdzie się ukrywali, że o nich jeszcze nie słyszeliśmy. Grupa w roku 2024 w czerwcu, wydała swój debiut pt.: ,,Korzenie”, zawiera on 8 utworów. Album poprzedziły 4 single: ,,Odwilż”, ,,Las, głaz, ćma”, ,,Wdech/Wydech” oraz ,,Niesława”, które mogliśmy usłyszeć na żywo.
FB: Toń
Drugim zespołem, który pojawił się na scenie była brytyjska grupa Pure Reason Revolution. Przyznam szczerze, że było to już moje trzecie podejście, (od 2020 roku) aby zobaczyć ten zespół na żywo. No i w końcu udało się, zobaczyć PRR w składnie: Jon Courtney – śpiew, gitara, keyboards, Greg Jong – gitrara, śpiew, Annicke Shireen – śpiew, keyboards, Ravi Kesavaram – perkusja, Ingo Jetten – bass, gitara, śpiew. Rozpoczęli swój występ ponad 10 minutowym utworem ,,Silent Genesis” (Eupnea), następnie mogliśmy usłyszeć ,,Dead Butterfly” z albumu – ,,Above Cirrus”. Zagrali jeszcze piosenki z ich starszych albumów: ,,Useless Animal” (Coming Up To Consciousness), ,,The Bright Ambassadors of Morning” (Cautionary Tales For The Brave), ,,Bullitts Dominae” (The Dark Third), ,,Ghosts & Typhoons” (Eupnea), ,,Deus Ex Machina” (Amor Vincit Omnia) czy ,,Avo”. Co można jeszcze powiedzieć o ich koncercie? Pomimo niskiej temperatury, to było to dla mnie pełne emocji przeżycie. Znając całą historię tych artystów, bardzo cieszę się, że wrócili z nowymi pomysłami i mamy okazję ich wciąż słuchać. Również mimo zmian w składzie, to zaprezentowali się bardzo dobrze, z pasją i dobrą energią. Na pewno długo zapadnie mi ich występ w pamięci.
Kolejnym zespołem, który pojawił się na scenie był Alex Henry Foster The Long Shadows pochodzący z Kanady. Muzycy w składzie: Alex Henry Foster – śpiew, gitara, syntezator, perkusja, Ben Lemelin –gitara, perkusja, śpiew, Jeff Beaulieu – Bass, Sef Lemelin – gitara, keyboards, Miss Isabel – keyboards, klarnet, trąbka, flet, śpiew, Charles „Moose” Allicie – perkusja, cymbały. Zespół ten również co dopiero poznaliśmy na festiwalu ale z zainteresowaniem słuchaliśmy ich twórczości. Cały występ rozgrzał publikę pomimo niepogody.
Tuż przed godziną 21:00 na scenie pojawiła się grupa Crippled Black Phoenix w składzie: Justin Greaves – gitara, efekty, sample, drugi wokal, Belinda Kordic – śpiew, perkusja, Andy Taylor – gitara, Matt Crawford – bass, Lucy Marshal – keyboards, drugi wokal, Justin Storms – śpiew, gitara, Ben Wilsker – perkusja plus. Artyści weszli na scenę z flagą Palestyny, którą wsparli utworem ,,444” wraz z dodatkową wokalistką. Przyznam szczerze, że po odejściu od sceny, dźwięk się cofał i nie brzmieli dość dobrze ale jeśli się do niej podeszło, to było dużo lepiej. Koncert po mimo tych małych niedociągnięć uważam jednak za udany.
Ostatnim zespołem, który pojawił się na scenie był Quidam. Od początku zapowiadany był, że zagra w legendarny składnie. Na scenę w pierwszych minutach koncertu wyszli Bartosz Kossowicz – śpiew, Maciej Meller – gitara, Zbigniew Florek – instrumenty klawiszowe, Jacek Zasada – flety, Mariusz Ziółkowski – gitara basowa, Maciej Wróblewski – perkusja. Publika, po mimo dość niskiej temperatury z zachwytem wsłuchiwała się w pierwsze, zaprezentowane utwory. Na scenie pojawili się również byli członkowie z zespołu (pierwszy skład), wokalistka Emilia Nazaruk i flecistka Ewa Albering oraz perkusista Rafał Jermakow, wykonując utwór ,,Sanktuarium”. Obiecany legendarny skład pojawił się na scenie, dając poczucie podróży w czasie.
FB: Quidam
Podsumowując, przejechałam 300 km aby zobaczyć artystów z festiwalu Ino-Rock i na szczęście, nie zawiodłam się. Był to mój pierwszy raz na tym wydarzeniu. Była moc, była też podróż w czasie, było wspaniale. Czy czekam na kolejną edycje? Jak najbardziej tak!










