AlbumyNewsyPolskaRecenzje

[2020] Zuza Jabłońska “Psycho”

Finalistka pierwszej polskiej edycji The Voice Kids, Zuza Jabłońska od dwóch lat podąża muzyczną ścieżką. Wielka kariera rozpoczyna się od debiutanckiego krążka ‘Psycho’ Czy młoda wokalistka podołała, lub może mierzyć się z koleżankami? Bez większych oczekiwań zakładam słuchawki i poznaje tajemnice dzielnej nastolatki.

 Pochodząca z Gdańska Zuzanna Jabłońska wystartowała jesienią 2017 roku do pierwszej edycji The Voice Kids w Polsce, gdzie ostatecznie zdobyła drugie miejsce, przegrywając z Roksaną Węgiel.
Od zawsze irytował mnie fakt, że obydwie pojawiły się na Spotify wiosną, ale to Zuza została zepchnięta na bok i długo czekaliśmy na więcej propozycji od niej. Jeszcze więcej żalu mam do wytwórni za zwlekanie z albumem na rzecz następnej zwyciężczyni The Voice Kids – Viki Gabor. I chociaż nie mam dużych oczekiwać wobec polskiemu gigantowi jakim jest Universal Music to liczyłem i trzymałem kciuki, żeby Zuza dostała przynajmniej album, z którego można wynieść znacznie więcej.

Nadszedł ten wyczekiwany dzień, kiedy Jabłońska mogła pochwalić się swoim pierwszym muzycznym dzieckiem. Na albumie przedstawia swoją pewność siebie, opowiada o sile przeciwko ludziom, którzy nie akceptowali jej. Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić, ale domyślam się, że dzieci na widok osoby z chorobą Tourette’a reagują negatywnie. Bardzo dobrze, że coraz więcej osób wychodzi z cienia i pokazują, że każdy zasługuje na szacunek.

Drogę przez krążek rozpoczyna utwór, który miesza cichy trap z acapella. ,,Nie zasypiaj” nie sprawia, że mam ochotę tańczyć, ale doceniam za oryginalny początek.
Nie potrafię odnaleźć się w ,,Liczę Dni”, ponieważ rozumiem przekaz, w smutnym tekście, który jako jeden z niewielu tutaj kupują moją uwagę. Natomiast muzycznie nie dzieje się nic, poza zwykłym tanim, taśmowym trapem. Psuje to odbiór.
Uwielbiam Zuzę w klimacie ,,Powiedz Mi To W Twarz”, ale nie przepadam za doborem gości. W sensie, ten rap brzmi staro i bez wyrazu. Chciałbym usłyszeć utwór w nieco rozbudowanej wersji, gdzie więcej jest emocji w muzyce, a nie tylko tekście.

,,Spacer po Linie” przypomina mi ,,Dobrze Jest, Jak Jest” od Roksany Węgiel, czyli w sumie piosenka o jagodach i słoneczku. Pasuje do albumu, lecz nie oferuje nic nadzwyczajnego poza tym, że dowiadujemy się jaki jest stan Zuzy.
Słuchając ,,Wisła” można dojść do wniosku, że Zuza nie tylko jest świetną wokalistką, ale również dojrzałą jednostką, która potrafi mówić o sprawach trudnych i w sumie nietypowe dla jej wieku. Trapowy beat w tym przypadku sprawdza się dobrze i wprawia w taneczny rytm. Gorzej wypada duet z Sariusem, którzy oczywiście razem wokalnie wydobywają co najlepsze, no ale te dźwięki są ciężkostrawne. Jeżeli ,,Duch” miało być creepy, to prędzej nazwałbym to parodią. Niestety zdarzają się mankamenty, potknięcia, gdzie nawet dwa talenty przegrywają z nimi.
Na szczęście sporym zaskoczeniem, i tym jak powinna brzmieć poprzednia piosenka jest ,,Paparapa”, które nieco inspiruje się Billie Eilish, ale jest w tym więcej Zuzy, za co ogromny plus! Chciałbym, żeby ten tytuł znalazł swoje miejsce w radio. Wszystko jest na odpowiednim miejscu. Jeden z moich faworytów z płyty.

Z początku nie przepadałem za produkcją Kuby Karasia z The Dumplings, gdyż przywykłem raczej do jego alternatywnej elektroniki. Teraz przemawia do mnie najbardziej z całego Psycho. ,,Ty Tylko Chcesz” ma w sobie ogromne znaczenie, powinniśmy doceniać takie odważne kroki młodych artystów. Zuza w najlepszej formie! A Karaś w końcu dodał emocji do muzyki.

Kolejnym zaskoczeniem jest tytułowe ,,Psycho”. Trio najlepsze kończy się w tym miejscu. Ciężka, ognista produkcja sprawia, że dopiero w tym momencie poczułem prawdziwe znaczenie ,,Psycho” i to kim jest Zuza. W wywiadzie u Artura Rawicza wyznała, że jej ulubioną artystką jest właśnie Billie, tę inspirację słyszę i cieszę się, bo dzięki temu Jabłońska twardo staje na ziemii.

Trzy ostatnie pozycje nie przemawiają do mnie, takie nijakie. ,,Nie Mów Do Mnie” bez wyrazu, do zapomnienia. ,,Tarapaty” muzycznie całkiem ciekawie, ale w tym nie ma Zuzy, tylko Czesława. I to nawet lirycznie więcej jego, a ten refren doprowadza mnie do nerwów. ,,Nic Się Nie Stało” miałoby więcej sensu, gdyby znalazło się w środku albumu. Zakończenie mizerne przez produkcję, która nie wyróżnia się na tle całości. Po prostu nie sprawdza się na koniec. Tutaj przydałaby się jakaś ballada w tej tonacji wokalu.

,,Psycho” ma taki problem, że dla przeciętnego słuchacza ten album będzie kolejnym z cyklu “after the voice” (nie ma takiego cyklu, ale powiedzmy, że tak to nazwę). Album wymaga większego skupienia, bowiem Zuza Jabłońska nie jest kolejną… jest nową twarzą, o której będzie jeszcze głośno. Byłbym przeszczęśliwy, gdyby dziewczyna wyrosła na artystkę z krwi i kości, bo ma do tego żyłkę (skoro współtworzyła album od zera do finalnej wersji). Ja będę czekać na postępy i kolejne albumy. Odpowiadając na pytanie czy podołała – tak, czy wypada lepiej od koleżanek? Tak!

product-image

Zuza Jabłońska - Psycho

7.5

Co o tym sądzisz?

Podekscytowany
0
Szczęśliwy
1
Kocham
0
Nie wiem
0
Raczej słabo
0
Miłosz
Zapalony "nerd" muzyczny, który bez przerwy odkrywa artystów w celu urozmaicenia swojej biblioteczki na Spotify oraz na półce.

    Sprawdź koniecznie:

    Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

    Więcej w:Albumy

    Następny artykuł: