,,Byłem, będę, jestem dobrej myśli” – Igor Herbut przyśpiesza premierę solowego albumu!

,,…Byłem, będę, jestem dobrej myśli”

To fragment tekstu utworu ,,Tańczmy” z mojej pierwszej solowej płyty. Z płyty, która jest najcenniejszą rzeczą, jaką mogę się teraz z Wami podzielić. I nie chcę już dłużej czekać. Wbrew wszelkiej rynkowej logice, wbrew temu, że sklepy z płytami są zamknięte i prawie nikt nie zobaczy naszych pięknych plakatów na przystankach, postanowiłem przyspieszyć premierę albumu ,,Chrust”.

Ten, kto mnie zna, ten wie, że gdy już coś postanowię, to tak już będzie. Spytałem moją wytwórnię, jaka jest najwcześniejsza możliwa data premiery. Kilka telefonów. 17 kwietnia. Dobrze, 17 kwietnia więc. Czy jesteś pewien Igor? Nie jestem pewien. Ale skoro śpiewam, w utworze ,,Wdzięczność”, ,,to wątpliwości niszczą więcej naszych marzeń niż małe wielkie katastrofy”, to w porządku. Zróbmy to. 17 kwietnia, gdy będzie wielkanocnie, gdy natura zacznie budzić się do życia, a my będziemy potrzebować jeszcze więcej sił niż teraz. Ale mamy je. Mamy je w sobie. Odnajdziemy je.

Gdy w grudniu pisałem te słowa, ,,byłem, będę, jestem dobrej myśli” nie miałem pojęcia, jak szybko życie powie ,,sprawdzam”. Sprawdzam, Igor. Nadal jesteś? Teraz, kiedy wszystkie entuzjastyczne plany i jakiekolwiek poczucie pewności burzone jest jednym ruchem. Nie jest łatwo. Ale się staram. I nie chcę przekładać całego życia, na późniejszy termin. Jeśli czegoś nas uczy sytuacja, w której się znaleźliśmy to tego, że pewność, poczucie kontroli, plany – to iluzja. A to co istnieje naprawdę, to to, co tworzymy każdego dnia wokół siebie i w sobie, w środku.

Nazwałem ten album ,,Chrust”, tłumacząc, że to z pozoru drobne połamane, wysuszone, nikomu niepotrzebne gałęzie, ale to one pozwalają rozpalić najpiękniejszy ogień i dać ciepło. Moim chrustem jest miłość, rodzina, muzyka… pianino, na którym ten album powstał i na którym gram teraz codziennie, aby wysłać gdzieś w przestrzeń energię, która jest dobra.

Wspaniała dziennikarka muzyczna, Ania Gacek powiedziała o tym albumie, że jest bardzo piękny i że to sztuka i muzyka nas uratuje. Dokładnie tak jest. Muzyka daje siłę. Muzyka sprawia, że nie przestajemy czuć, muzyka to nasz chrust, który potrafi rozpalić w nas euforię, nawet, gdy wszystko dookoła wydaje się tak kruche i niepewne.

W tym niewielkim papierowym pudełeczku w kolorach wschodu słońca, chciałbym Wam przekazać płytę pełną nadziei, wiary i miłości. W taki sposób, jaki który znam najlepiej: poprzez melodie i słowa. Ten album to najbardziej ,,jasny” album w mojej karierze. Nie znaczy to jednak, że znajdziecie na nim przeboje pod nóżkę. Tego nie ma, ale jest za to historia prawie trzydziestoletniego chłopaka, który przez ponad 74 minuty dzieli się tym, co najpiękniejsze w jego życiu – ale też tym, co musiał pokonać…

I jeszcze jedno, Ania Gacek spytała mnie w czasie naszego wywiadu, czy ten album powstawał tygodnie, miesiące czy lata. Odpowiedziałem, że był we mnie od zawsze. Chciałbym, aby teraz był dla Was, na zawsze. Mam nadzieję, że pomoże i Wam odnaleźć to ,,dobre miejsce”.

Igor Herbut

Zamów preorder płyty “Chrust” klik!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.