Piątkowy wieczór we Wrocławiu należał do jednej z największych gwiazd współczesnej polskiej sceny pop.

Tarczyński Arena wypełniła się po brzegi – jak przyznała ze sceny sama artystka, z biletami na stadionie pojawiło się około 40-45 tysięcy fanów.

Trzeba przyznać, że to imponująca frekwencja. Sanah nie oszczędzała też sił pod względem czasu spędzonego na scenie. Trwające blisko trzy godziny widowisko (od 20:20 do ponad 23:10) dało publiczności solidną dawkę muzyki. Co jednak kryło się za tym ogromnym, stadionowym rozmachem?

Początek zapowiadał świetny wieczór. Koncert wystartował energetycznym, doskonale znanym „Hip hip hura!”, co od razu wprawiło wypełniony stadion w rozrywkowy, luźny nastrój. Scenografia tętniła życiem – kultowy motyw ogródka, wszechobecne słoneczniki, imponująca liczba tancerzy i dynamiczne zmiany kreacji wokalistki budowały widowisko z rozmachem. Setlista płynnie przeprowadziła nas przez „Ostatnią nadzieję” czy „Wiśta wio!”, aż po mocno taneczną, poruszającą całą arenę wersję „Szampana”.

Nie ma sensu odtwarzać tu utwór po utworze całej rozpiski, bo znacznie ciekawsza była sama postawa artystki. Sanah po raz kolejny udowodniła, że kontakt z publicznością ma opanowany do perfekcji. Jej sceniczny temperament, troska o fanów (przypominanie o nawadnianiu w upalny wieczór) i naturalność potrafią urzec. Tradycyjnie już – na prośbę jednej z dziewczyn – oddała ze sceny swoje buty, a w tłumie bezbłędnie wypatrzyła wierną ekipę ze swojego fanklubu „sanah nation”. Co więcej, w pewnym momencie zeszła bezpośrednio do barierek, by przywitać się z ludźmi – gest prosty, ale w realiach koncertów stadionowych wciąż niezwykle cenny.

Ogromnym plusem wieczoru okazali się goście. Obok legendarnych głosów Alicji Majewskiej i Kasi Kowalskiej, na scenie pojawił się Sobel. I tutaj spore zaskoczenie – czystość i jakość jego wokalu na żywo wypadły rewelacyjnie, a wspólne wykonanie uwielbianego „Cześć, jak się masz?” dosłownie rozbujało stadion.

 

@antyparadise MEGA lubię ten duet… @sanah zaprosiła @Sobel na swój koncert we Wro 🔥✨ Byliście? Jak Wrażenia?! :: obserwuj po więcej. #sanah #sobel #dc #koncerty #muzyka ♬ dźwięk oryginalny – bzymekkkkkk

W warstwie wizualnej dostaliśmy wszystko to, z czego Sanah słynie: latanie nad sceną, słowiańsko-kwiatowe motywy, unoszące się elementy konstrukcyjne, traktor, ognie, lasery i bieg boso przez scenę. Usłyszeliśmy hity pokroju „Słodkiego miłego życzę”, „Kolońskiej i szlugów” oraz odśpiewane przez kilkadziesiąt tysięcy gardeł „Miłość jest ślepa”. Pojawiły się też akcenty przedpremierowe – artystka zdradziła, że sporo eksperymentuje w studio z głosem, i zaprezentowała nowy utwór „itp. itd.”, zabierając nas na moment za kulisy, by na sam koniec zamknąć całość energetycznym „Eldorado”.

I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie jedno zasadnicze „ale”…

Jako widz wymagający, który widział Sanah na żywo nie raz i nie dwa, opuszczałem stadion z poczuciem ogromnego niedosytu. Najważniejsze wrażenie po tym koncercie? To wszystko już po prostu było. Zabrakło mi tutaj jakiejś spójnej opowieści, nadrzędnej historii. Kiedy wspominam chociażby stadionowy Chorzów z 2023 roku, tamta „Uczta” i „Bankiet” miały swój wyraźny koncept, logikę i duszę. Wtedy latanie artystki nad publicznością zachwycało, bo było częścią baśni. Tutaj miałem wrażenie, że kreatywny team wrzucił do jednego worka wszystkie dotychczasowe pomysły, mocno je wymieszał i podał w dość chaotyczny sposób.

Główny motyw wizualizacji – czarno-biała wokalistka na tle gór i wody – okazał się monotonny, wtórny i pozbawiony wyrazu (momentami wręcz sprawiający wrażenie taniego generatora AI). Owszem, Sanah chciała przemycić dużo poezji i prozy, co samo w sobie jest super, ale wizualnie kompletnie to nie współgrało. Z kolei nowość w postaci scenicznego „błota” przy utworze „Było, minęło” wydała się zwyczajnie zbędna i pozbawiona głębszego przesłania. Im dalej w las, tym mocniej widowisko ocierało się o niepotrzebny kicz. Sytuacji nie ratowały też niefortunne, gigantyczne litery „S” i „H” wkomponowane w scenografię – o wiele lepiej sprawdziłby się tam subtelny neon z odręcznym pismem, estetycznie zagospodarowujący przestrzeń wielkich ekranów.

 

@antyparadise zapewne też tak macie… No ale są takie piosenki, które gdzieś tam zaszyte są w Nas głęboko w środku 🤫✨ Życie, prawda 🎉 Czyli „najlepszy dzień w moim życiu” i @sanah na Tarczyński Arena we Wrocławiu ❤️ ::: obserwuj po więcej. #sanah #wroclaw #dc #koncerty #wspomnienia ♬ najlepszy dzień w moim życiu – sanah

Koncert uratowała końcówka – emocjonalne i wciąż niesamowicie przejmujące wykonania „Najlepszego dnia w moim życiu”, „Jestem Twoją Bajką” oraz „Nic dwa razy” do wiersza Szymborskiej przypomniały, jak ogromny talent drzemie w tej dziewczynie. Widziałem po twarzach znajomych, zwłaszcza tych, którzy byli na stadionowej Sanah po raz pierwszy, że wyszli zachwyceni. I zupełnie to rozumiem. Jeśli jednak znasz jej poprzednie trasy, obecny, stadionowy set mógł wydać się ułożony bez ładu i składu.

Sanah jest stworzona do śpiewania na stadionach – ma do tego głos, charyzmę i ludzi, którzy ją kochają (moment, w którym wzorem Taylor Swift „ściszała i podgłaśniała” wrzawę publiczności, był czystą, koncertową magią). Niestety, pod względem kreatywnym i produkcyjnym ta machina zaczyna jechać na autopilocie.

Moja ocena to mocne 5/10 – nota uratowana wyłącznie przez wokalny talent Sanah, jej genialną energię i fantastyczną publiczność. Ta druga, artystyczna połowa wieczoru – opowieść, jakość i świeżość – tym razem niestety nie dojechała.

A jak Wam podoba się Sanah w wersji stadionowej na 2026 rok? Kupujecie tę estetykę, czy – podobnie jak ja – czujecie lekki niedosyt? Dajcie znać w komentarzach!

 

@antyparadise ten utwór to też trochę sentymentu i takiej dobrej Energii 🔥🤫 akurat na upalne dni 👑👀 Czyli ciąg dalszy @sanah na Stadionach – Wrocław, Tarczyński Arena 2026. :::: obserwuj po więcej. ❤️ #sanah #koncerty #polskamuzyka #dc #dobro ♬ Jestem Twoją Bajką – Kleks & sanah

Co o tym sądzisz?

Podekscytowany
0
Szczęśliwy
0
Kocham
0
Nie wiem
0
Raczej słabo
0

Sprawdź również...

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Więcej w:Koncerty