Sarsa, jedna z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej muzyki popowej, świętuje 10-lecie kariery w wyjątkowy sposób poprzez nowy album i autorską serię podcastów zatytułowaną „Miało być jak w filmie”.
Dekada na scenie, tysiące koncertów, miliony odsłuchów i jeden projekt, który łączy wszystko w emocjonalną opowieść. „Miało być jak w filmie” to nie tylko tytuł nadchodzącej płyty, ale także zdanie, które jak echo wracało w najważniejszych momentach życia artystki. W tym tych najbardziej trudnych – związanych z chorobą, która może pozbawić ją słuchu – tym samym stawiając jej karierę pod znakiem zapytania. Jak sama mówi, „życie pisze własne scenariusze, często bardziej nieprzewidywalne niż kino”.
Podcast „Miało być jak w filmie” powstaje w przestrzeniach Multikina i będzie ukazywał się co dwa tygodnie, zawsze w poniedziałki. W kolejnych odcinkach usłyszymy m.in. Mery Spolsky, Mandarynę i Natalię Szroeder – artystki, które tak jak Sarsa, przeszły przez swoje osobiste transformacje, a teraz dzielą się nimi z odwagą i szczerością. Każdy odcinek to emocjonalna podróż przez świat muzyki, relacji i tożsamości.
Ten projekt nie tylko celebruje jubileusz, ale redefiniuje, czym może być artystyczna szczerość. Sarsa nie odtwarza filmowych scenariuszy – ona tworzy swoje własne.
fot. materiały prasowe










