AlternativeNewsyPolskaPOPWywiady

BOVSKA w wywiadzie dla Musiclife.pl: o najnowszym albumie, planach i życiu na kwarantannie!

Bovska powróciła z nowym, wyczekiwanym czwartym albumem, zatytułowanym “Sorrento”.

Oddaję w Wasze ręce mój najnowszy album “Sorrento”. Pracowałam nad nim inaczej niż dotychczas, pisząc teksty w inny niż dotąd sposób. Każdy kolejny album jest świadectwem zmian, które w moim życiu się dzieją. Czasem piosenki są zapisem chwili, czasem syntezą myśli, które towarzyszą mi dłużej. Często ubrane w teraźniejszość, lub lekką formę, chcą powiedzieć coś więcej. Jedno jest pewne. Jest tak samo autorski i osobisty jak wszystkie trzy pozostałe płyty.” – mówi artystka.

Z tej okazji porozmawialiśmy z artystką. Cały wywiad dostępny poniżej:

Światło dzienne ujrzał ostatnio Twój nowy album pod tytułem “Sorrento”. Skąd pomysł na taki tytuł? O czym opowiada krążek?

Tytuł „Sorrento”, dlatego że odbyłam taką podróż i ona coś w mojej głowie otworzyła. Natomiast odnośnie tego o czym opowiada album, to trzeba samemu posłuchać, żeby się dowiedzieć. Polecam.

Do Twojego albumu w preorderze były dołączone obrazki, rysunki, które wykonałaś zupełnie sama, każdy z osobna. Tak samo kolaż na okładce jak i cały album – wszystko zaprojektowałaś sama. Na pewno dużo pracy w to musiałaś włożyć. Powiedz, co zajęło więcej czasu: strona graficzna albumu czy same tworzenie tekstu, muzyki, a może po równo?

Właściwie nie mam pojęcia co zajęło najwięcej czasu. Myślę, że samo pisanie i nagrywanie piosenek jest bardzo czasochłonne i najbardziej rozłożone w czasie. Proces realizacji projektu graficznego trwał około dwóch miesięcy. Lubię pracować nad oprawą graficzną, gdy mam mniej więcej połowę materiału muzycznego. Tworzenie teledysków też jest czasochłonnym zajęciem. Nie da się tego porównać i zmierzyć w czasie.

Dodam też, że chyba nie wszyscy wiedzą, że jesteś ilustratorką i grafikiem.

Tak. Skończyłam Akademię Sztuk Pięknych i Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina. Oba w Warszawie. Ta, jak i każda poprzednia płyta jest nie tylko moją muzyczną, ale też graficzną wizytówką.

Czy na Twojej płycie znajduje się piosenka, która jest dla Ciebie jakoś szczególnie ważna?

To jest zawsze bardzo trudne, bo wszystkie są dla mnie ważne w jakiś sposób. Szczególnie ważna jest na pewno dla mnie ballada, która się znalazła na tej płycie, czyli „Będę przy tobie”. Mam poczucie, że ona coś we mnie porusza i widzę, że porusza także słuchaczy. Ważna jest dla mnie też piosenka „Guziki”, w której towarzyszy mi Vienio i to była pierwsza piosenka, którą napisałam na płytę.

WIĘCEJ MUZYKI? WBIJAJ NA FEJSA!

Teledysk do utworu „Między nami” powstał już w czasie kwarantanny. Jak wyglądał ten proces tworzenia? Klip był raczej bardzo przemyślany czy jednak powstał tak dosyć spontanicznie?

To jest lyric video i rzeczywiście robiłam go w czasie kwarantanny, siedząc przed komputerem. Zrealizowałam go z dwoma kolegami, z Bartkiem Szadurskim, z którym już wcześniej robiłam lyric video do utworu „Kimchi” oraz z Marcinem Kopcem, z którym już wiele rzeczy nakręciłam, w tym dwa teledyski i serię instruktażową „60 sekund”, którą zamierzam publikować dalej. Na razie opublikowane są dwa odcinki. Teledysk do Między Nami robiliśmy  zdalnie. Jest to w jakiś sposób zarówno przemyślane jak i improwizowane, Jeżeli chodzi o zdjęcia wideo, to korzystaliśmy z tegoco już mieliśmy nakręcone wcześniej, więc tutaj dużą sztuką był właśnie montaż tych kilku fragmentów. Jeśli chodzi o całość to chciałam, żeby miała  kolażowy charakter jak album, subtelny a jednak z elementami graficznymi i ręcznie napisanymi tekstami. W teledysku jest także zawarta specjalna wiadomość dla moich słuchaczy.

Wydałaś już w sumie cztery albumy. I tak przejrzałam daty, kiedy się pojawiły: Kaktus w 2016 roku, Pysk w 2017, Kęsy w 2018 i teraz w 2020 Sorrento. Są to bardzo małe odstępy czasu, ciągle coś od Ciebie dostajemy, a więc wena Cię chyba nie opuszcza?

Nie do końca wierzę w coś takiego jak wena. Praca muzyka, kompozytora i autora tekstów polega na tym, że trzeba ciągle być w tym twórczym procesie i on bywa niedogodny. Ale to jest w dużej mierze treścią mojego życia, więc staram się po prostu być w nim i cieszę się tym, że mam ten proces, że starcza mi pomysłów cały czas. Lubię to co robię. Natomiast te odstępy czasowe rzeczywiście nie są zbyt długie, bo należę raczej do osób pracowitych (śmiech).

Co robisz w tym wolnym czasie? Czy przyczynił się do tego, że odkrywasz jakieś nowe rzeczy, pasje, uczysz się czegoś? Może jakieś utwory powstają?

Aktualnie zajmuję się opowiadaniem o płycie „Sorrento” i ona wypełnia cały mój czas. Nie nazwałabym go wolnym – wręcz przeciwnie. Ale sądzę, że jest to świetny moment na twórczość, natomiast mi na to na razie nie starcza czasu. Chociaż coraz bardziej nabieram apetytu na to, żeby zamknąć się w samotności i tworzyć. Jeżeli chodzi o to, co robię, gdy mam trochę wolnego – uczę się. Oprócz tego to, co mi bardzo przynosi ulgę to są ćwiczenia fizyczne. Uprawiam jogę, wykonuję ćwiczenia siłowe i to sprawia, że jakoś rozładowuję stres.

Czyli nie ma nudy..

Nie ma, nie ma nudy. Szczerze mówiąc mam więcej pracy w tym momencie niż gdyby było normalnie, bo muszę więcej rzeczy robić sama. I niestety nie sypiam tak długo jak bym chciała (śmiech).

Wydałaś już cztery albumy, ciągle coś tworzysz, ogólnie dużo się dzieje w Twoim życiu jeżeli chodzi o karierę. Czy masz zatem jakieś muzyczne marzenie? Czy jesteś już spełniona jako wokalistka?

Czuję się spełniona, ale marzeń jest bardzo wiele. Podobno nie należy ich głośno wypowiadać, bo wtedy mózg odbiera to tak, jakby to już zrealizował i przestaje podświadomie do tego dążyć (śmiech). Ja szczerze mówiąc mam wiele muzycznych marzeń. Mam nadzieję, że wydam jeszcze parę płyt w swoim życiu. Myślę, że kluczem do tego wszystkiego jest cały czas lubić to, co się robi. Staram się też siebie obserwować. Jeśli zaczynam czegoś nie lubić to znaczy, że czas na odpoczynek i chwilę oderwania (śmiech). Ale na pewno mam to szczęście, że czuję się spełniona, że jestem w odpowiednim miejscu dla siebie i mogę robić to, co kocham. Jestem za to wdzięczna.

 Chciałabyś zaśpiewać z kimś w duecie? Czy możemy się spodziewać w przyszłości jakiegoś duetu?

Tak, chciałabym, ale nie będę zdradzać (śmiech). Nie jeden duet już za mną i mam nadzieję, że nie jeden przede mną. Na płycie „Sorrento” w piosence „Guziki” towarzyszy mi Vienio, mój kolega, z którym zrobiliśmy też piosenkę na jego album „Twarzova”.

 Czy myślałaś już o planach na kolejne miesiące jak już wszystko wróci do normy?

Ta norma jest na razie dość odległa i staram się  nie planować daleko do przodu, bo boję się, że przeżyję zawód. Wolę poczekać, zobaczyć, co się będzie działo i skupić się na tym co jest teraz. Mam nadzieję, że zagram jesienną trasę koncertową. To jest coś na co bardzo liczę.

W takim razie trzymam mocno kciuki, żeby się udało!

Dzięki!

WIĘCEJ MUZYKI? WBIJAJ NA FEJSA!

Co o tym sądzisz?

Podekscytowany
0
Szczęśliwy
0
Kocham
0
Nie wiem
0
Raczej słabo
0
Matthew
Mateusz - 22 lata. Z muzyką przez całe życie, w sumie coś w tym jest. Lubię odkrywać nieznane, zagłębiać się w dźwięki trudno dostępne, jednocześnie nie odmawiając sobie artystów z czołówek list przebojów.

    Sprawdź koniecznie:

    Zostaw komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

    Więcej w:Alternative

    Następny artykuł: